Jestem Malwina.
Jestem Malv.
Jestem Ona.
Jestem Ty.
Jestem Ja.
Dobija mnie fakt, ile w świecie znajduje się dwulicowości. Z pozoru prawdziwi i szczerzy przyjaciele potrafią odwrócić się do ciebie plecami i zjechać tak, że nieraz sam nie możesz się podnieść. Forma znęcania psychicznego? A potem wszyscy dziwią się, że masz zrytą psychikę. To boli. Boli, bo wykorzystują to, że im ufasz, że się do nich przywiązałaś. Gorzej, kiedy znają twoje sekrety. I są na tyle chamscy i okrutni, żeby ujawnić je całemu światu. Spotkałam się z tym wiele, wiele razy. Wcale nie miłe uczucie. Miałam ochotę zapaść się pod ziemię. Nie mogłam spokojnie przejść po korytarzu szkolnym. A oni jeszcze stali, śmiali się i wytykali palcami. Znasz to? Nic nowego. W tym przypadku najlepszym rozwiązaniem byłoby nie ufać nikomu i być bardzo ostrożnym w kontaktach z innymi. Ale jak to tak? Można tym zranić tych, którzy ufają ci bezgranicznie, a ty w zamian dajesz im lekką podejrzliwość. Chociaż w sumie jest to całkiem uzasadnione, o ile wiedzą o sytuacjach z przeszłości. Jednak to i tak może zaboleć, a czasami nawet spowodować utratę dość bliskiej osoby. Hmmm...
Żadnego morału z tego nie ma. Z weną jest tak, że potrafi uciec, kiedy chce. Mi właśnie zwiała. Nienawidzę kończyć w połowie, ale już lepsze to niż ciągnięcie dalej czegoś, co wychodzi bez sensu.
Żadnego morału z tego nie ma. Z weną jest tak, że potrafi uciec, kiedy chce. Mi właśnie zwiała. Nienawidzę kończyć w połowie, ale już lepsze to niż ciągnięcie dalej czegoś, co wychodzi bez sensu.
"Runaway from the river to the street. And find yourself with your face in the gutter.
You're a stray for the salvation army. There is no place like home, when you got no place to go."
~Green Day - Viva la gloria (little girl).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz